Witajcie,
mam temat, który pewnie dla wielu z Was jest oczywisty… ale im więcej czytam, tym większy mam mętlik w głowie 🤔
Na działce mam wbite szpilki uziomów w 3 różnych punktach:
- 2 wykorzystane pod instalację PV
- 1 jako uziemienie instalacji AC w domu (inwertery)
I teraz pytanie: czy łączenie tego wszystkiego w jeden wspólny uziom to faktycznie dobra praktyka, czy raczej proszenie się o problemy?
Bo spotkałem się z dwiema skrajnymi opiniami: 👉 jedni mówią: "łączyć wszystko - niższa rezystancja, jeden potencjał, same plusy" 👉 inni: "nie mieszaj PV z AC, bo możesz narobić sobie problemów z inwerterem i przepięciami"
Szczerze mówiąc - nie wiem, komu wierzyć.
Nie chciałbym:
- pogorszyć parametrów uziemienia
- uszkodzić inwertera
- ani stworzyć jakiegoś "cichego" problemu, który wyjdzie dopiero po czasie
Jak to wygląda u Was w praktyce? Łączycie wszystko w jeden układ czy zostawiacie osobno? I dlaczego?
Interesują mnie konkretne przypadki i doświadczenia - teoria teorią, ale wiadomo jak bywa w realu 😉
Dzięki za każdą merytoryczną odpowiedź!